Muszę odpocząć od wakacji.
Czuje się nieźle zmęczony tym pierwszym tygodniem. Najpierw biwak, wczoraj 18stka. W sumie tylko dwie noce w domu. Nie mogę powiedzieć, że nie bawiłem się zajebiście, no ale cóż, zabawa męczy
Tradycyjny ‘Sieraków CAMP’ przyniósł, jak co roku moc wrażeń. Zawiodła tylko pogoda, jednak przynajmniej próbowaliśmy opalać się w cieniu. Hmm, a wieczory przy ognisku z winem z LIDLa w ręku… bierze mnie na wzruszenia, gdy tak rozmyślam. Jakby nie było Tanew ujrzy jeszcze moją osobę w tym roku.


