Muszę odpocząć od wakacji.

Czuje się nieźle zmęczony tym pierwszym tygodniem. Najpierw biwak, wczoraj 18stka. W sumie tylko dwie noce w domu. Nie mogę powiedzieć, że nie bawiłem się zajebiście, no ale cóż, zabawa męczy :)

Tradycyjny ‘Sieraków CAMP’ przyniósł, jak co roku moc wrażeń. Zawiodła tylko pogoda, jednak przynajmniej próbowaliśmy opalać się w cieniu. Hmm, a wieczory przy ognisku z winem z LIDLa w ręku… bierze mnie na wzruszenia, gdy tak rozmyślam. Jakby nie było Tanew ujrzy jeszcze moją osobę w tym roku.

1 komentarz »

  1. Efffciaaa SąSiAdKa :) powiedział(a),

    lipiec 3, 2007 @ 10:32

    Yo Yo sąsiedzie, Żal mi dupe ściska jak piszesz o tradycyjnym “Seraków CAMP” :):) :) ale wakacje jeszcez trwają wiec myśle ze jeszcez sie tam wybierzemy :) :) (starą ale jarą EKIPĄ)

    Peaceeeeee :)

Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu · Adres TrackBack

Zostaw komentarz