To piekło nie raj.
Powyższe twierdzenie przedstawiły nam optmistycznie na noworocznej akademii dwie urocze pierwszoklasistki. Trzeba im chyba wierzyć. W każdym razie mi bardzo pasuje.
A Pani D. przedstawiała nam wyniki matury próbnej z polskiego. Uzyskałem jeden z ostatnich wyników w klasie, magiczne 49%. Nie wiem tylko dlaczego spora część nie chciała aby ich wynik został wyczytany na forum klasy. Aż taki wstyd być baranem? Wstydzić mogą się gdzie indziej. Nie u nas. Ah ah znowu ujawniam wyższość mojej szkoły.
Poza tym wszystko w porządku, nie wydarzyło się nic ciekawego od poprzedniego wpisu o czym warto wspomnieć. Może uderzy mi coś do głowy i napiszę wkrótcę coś jak dziś, pod wpływem chwili, natchnienia i ogólnej metafizycznej wzniosłości.
A dla tych co im smutno, mają doła, chcą się ciąć i takie tam to zachęcam do wejścia: http://www.youfail.org/ . Pociesza.
Na dole, w pierwszej części tańczące śmieci i sreberka.


