To piekło nie raj.

Powyższe twierdzenie przedstawiły nam optmistycznie na noworocznej akademii dwie urocze pierwszoklasistki. Trzeba im chyba wierzyć. W każdym razie mi bardzo pasuje.

A Pani D. przedstawiała nam wyniki matury próbnej z polskiego. Uzyskałem jeden z ostatnich wyników w klasie, magiczne 49%. Nie wiem tylko dlaczego spora część nie chciała aby ich wynik został wyczytany na forum klasy. Aż taki wstyd być baranem? Wstydzić mogą się gdzie indziej. Nie u nas. Ah ah znowu ujawniam wyższość mojej szkoły.

Poza tym wszystko w porządku, nie wydarzyło się nic ciekawego od poprzedniego wpisu o czym warto wspomnieć. Może uderzy mi coś do głowy i napiszę wkrótcę coś jak dziś, pod wpływem chwili, natchnienia i ogólnej metafizycznej wzniosłości.

A dla tych co im smutno, mają doła, chcą się ciąć i takie tam to zachęcam do wejścia: http://www.youfail.org/ . Pociesza.

Na dole, w pierwszej części tańczące śmieci i sreberka.

Liczba komentarzy: 5 »

  1. Zajcu powiedział(a),

    wrzesień 4, 2007 @ 20:37

    Heh….. “To piekło nie raj…” Zgadzam sie z tym w 100% jeszcze sie dobrze ta pierdolona szkoła nie zaczęła a ja mam jej już kurwa dość…. Żyć sie odechciewa… Ja z dużym prawdopodobieństwem matury (rozszerzonej) z polskiego w ogóle nie zdałem wiec całkiem zajebiście. Aj kurwa szkoda słów dobrze ze męki skończą sie 14 stycznia i wakacje będą baaaardzo długie :P. Na dziś polecam :D http://youtube.com/watch?v=eIpysEyLfrk

    Pozdrowionka :P

  2. LuzMarija powiedział(a),

    wrzesień 4, 2007 @ 21:02

    Czołem Kolego z bloku obok=)
    A czemuz to pomijasz wystep trzeciego dziewczęcia spiewajacego o wierze w marzenia? Uczennica 3 gim, ktora niewatpliwie czula to co spiewala nie przypadla Ci do gustu? Uklad choreograficzno- mimiczny laczacy elementy charakterystyczne dla Dody (bynajmniej nie naszej MCDoris) w ubogiej aerotyczej wersji, stylem zblizony do Kombi uswiadomil mi dlaczego zatytulowala swoj pb “crazy room”. O szalona w domu jak musi wymiatac!
    O widzisz ja mam 44%- najgorzej? Wcale sie do tego nie przyznam publicznie bo wstyd. bosz… Ale zdaje sie, ze na jutrzejszej historii splynie na Ciebie łaska uwielbienia groźnej Teresy Czy. A ja?- “Maria Łukasik game over, toz to Ty dziewcze proznujesz, matura niezdana, na 11 do szkoly wstac nie mozesz,kawalerka za Toba, toz to nie gimnazjum, matura w tym roku, tu juz nie ma czasu!” pf…
    Depresyjne sluchanie ostatnio obfiuje u mnie w Sia ( podejzane u Ciebie na last.fm).

  3. LuzMarija powiedział(a),

    wrzesień 4, 2007 @ 21:15

    Ukaszu zle odczytales przeslanie akademi. Zestaw sobie “to pieklo nie raj” z wezwaniem o wiare w marzenia a wyjdzie chyba cos takiego: http://pl.youtube.com/watch?v=iPQKHjFGLbo

    a ja od jutra zaczne nucic: przyjedz mamoooo na przysiegeeee…na potege wyrosla Maria…

  4. Zajcu powiedział(a),

    wrzesień 4, 2007 @ 21:42

    Heh jak zawsze wszystko robie źle…. Nie było mnie osobiście na tej akademii to na moje usprawiedliwienie, poza tym nie zdałem matury z polskiego wiec chyba nic dziwnego ze nie wyszła mi analiza porównawcza… Gówno jestem zły i będę zły przez pół roku póki sie to nie skończy…. Potem będę sobie śpiewał “…Just a chance that maybe we’ll find better days…”

  5. LuzMarija powiedział(a),

    wrzesień 4, 2007 @ 21:47

    Przyjedź, mamo, na przysięgę, zaproszenie wysłał szef.
    Maria ci wyrósła na potęgę, przyjedź - zobacz, twoja krew!
    Maria ci wyrósła na potęgę, przyjedź - zobacz, twoja krew!

    Mundur na mnie, jak ulany, tęskni do mnie kawalerka
    i czekają, i wzdychają - och! i ach! - hej!
    A ja mamie, proszę mamy, biję w dach!

    Może będę na peronie i przywitam mamę sama,
    albo spotkasz mnie w rejonie, pewnie warta będzie tam.
    Albo spotkasz mnie w rejonie, pewnie warta będzie tam.

    Bo u bramy, proszę mamy, stoi chłopak malowany,
    jego spytaj - broń nabita, pytać strach… - hej!
    Lecz on mamie, proszę mamy, bije w dach!

    Służba cię na obiad prosi, kucharz dobrze o tym wie,
    jakich miłych przyjmie gości. Co nam poda - to się zje!
    Jakich miłych przyjmie gości. Co nam poda - to się zje!

    Kucharz daje wciąż to samo, ale tremę ma przed mamą,
    więc po zupie chciałby upiec nawet schab - hej!
    Kucharz mamie, proszę mamy, bije w dach!

    Na przysiędze - trudna rada - będzie sztandar, nie roń łez
    niech ci serce podpowiada, jaki żołnierz Maria twója jest?
    Niech ci serce podpowiada, jaki żołnierz Maria twója jest?

    Potem mamę cmoknę w rękę, poprowadzę, jak panienkę,
    czy wierzyłaś, czy marzyłaś o tym w snach? - hej!
    Wojsko mamie, proszę mamy, bije w dach!
    Wojsko mamie, proszę mamy, bije w dach!

Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu · Adres TrackBack

Zostaw komentarz